Rocío Carrasco: odważna kobieta, samotna matka, ofiara alienacji

Rocío Carrasco jest córką legendy hiszpańskiej muzyki Rocío Jurado i boksera Pedro Carrasco. W 1994 roku poznała Antonio Davida Floresa, z którym wzięła ślub i doczekała się dwójki dzieci. Kiedy małżeństwo się rozpadło, zaczął się koszmar, który trwał ponad dwadzieścia lat. Rocio straciła kontakt ze swoimi dziećmi.

To nie jest jednak tylko historia jednej celebrytki. To historia, którą zna na pamięć tysiące kobiet na całym świecie. Kobiet, którym nikt nie wierzył.

Milczenie, które kosztuje życie

Przez blisko dwadzieścia lat opinia publiczna w Hiszpanii znała tylko wersję Antonio Davida Floresa. Jako postać telewizyjna miał dostęp do mediów i regularnie z tego korzystał, publicznie przedstawiając byłą żonę jako złą matkę i złego człowieka. Wielu dziennikarzy ochoczo to podchwyciło. Nagłówek „zła matka” w patriarchalnym społeczeństwie świetnie się sprzedaje.

Rocío milczała. Nie dlatego, że nie miała nic do powiedzenia. Milczała, bo bała się. Bo była wyczerpana. Bo system, medialny, społeczny, a czasem też prawny działał przeciwko niej.

5 sierpnia 2019 roku podjęła próbę samobójczą.

Przeżyła. I postanowiła w końcu zabrać głos.

Powiedzieć prawdę, by żyć

21 marca 2021 roku na kanale Telecinco odbyła się premiera serialu dokumentalnego Rocío, contar la verdad para seguir viva — Rocío, mówi prawdę, aby pozostać przy życiu. W ciągu kilkudziesięciu godzin wywiadu Carrasco opowiedziała o tym, czego doświadczyła: o przemocy psychicznej i fizycznej podczas małżeństwa, o tym jak po rozwodzie była systematycznie niszczona w mediach, i o tym jak straciła kontakt z własnymi dziećmi.

W lipcu 2012 roku jej dzieci przestały się z nią kontaktować. Sparaliżowana ze strachu o dzieci Rocío nie miała szans. Nie wiedziała jak się bronić.

Rocío mówi w filmie:
Czasami myślałam, że lepiej by moje dzieci nie znały prawdy o tym, kim jest ich ojciec i co nam robi. To byłoby dla nich zbyt straszne, zbyt bolesne. Moment kiedy moja córka uświadomi sobie co się stało, w czym brała udział i kim naprawdę jest jej ojciec będzie prawdopodobnie najgorszym momentem w jej życiu. Nie chciałabym żeby cierpiała. (…) Nie miałam już siły na bycie wyzywaną, upokarzaną, kwestionowaną, nie chciałam już żyć w sytuacji, która w moim odczuciu jest maltretowaniem (…). Znalazłam się w miejscu, w którym nie chcesz znów widzieć nienawiści w oczach swojej córki. Nie chcesz znów poczuć się złą matką. Nie chcesz znów poczuć, że straciłaś dwie istoty najważniejsze w twoim życiu, o czym przypomina ci telewizja, kiedy jesz kolację – mówi w filmie Rocio.

Nikt nie odda mi życia z moimi dziećmi i możliwości bycia mamą i tego wszystkiego co straciłam. Ich uśmiechów, pocałunków, przytulania, Świąt Bożego Narodzenia, uroczystości szkolnych, radości. Chcę spokoju, chcę żeby znano prawdę, bo jest tylko jedna, chcę sprawiedliwości. Chcę żeby przestano mnie krzywdzić i sądzić, chcę żyć tym co mam, bo tamtego już nie mam i nie odzyskam. Zostałam upokorzona, zniszczona jako człowiek, jako matka, jako osoba, jako kobieta. (…) Opowiem moją historię, bo jestem to winna ludziom, którzy mnie kochają. Mojemu obecnemu mężowi i teściowej, moim przyjaciołom. Ktoś kiedyś pewno i tak by ją opowiedział, więc lepiej jeśli zrobię to ja. – mówi Rocío.

Jej słowa brzmią znajomo dla każdej kobiety, która przeszła przez podobną sytuację. I właśnie dlatego są tak ważne.

Mechanizm, który niszczy: bogaty ojciec, odtrącona matka

Historia Rocío Carrasco wpisuje się w schemat, który powtarza się z zatrważającą regularnością. Schemat ten wygląda często tak samo:

Mężczyzna ma pieniądze, pozycję społeczną i dostęp do mediów lub wpływowych znajomości. Kobieta, często ekonomicznie zależna lub osłabiona przez lata przemocy zostaje sama. On ma zasoby, żeby walczyć w sądzie latami. Ona ledwo daje radę funkcjonować.

On buduje narrację: ona jest niestabilna, ona jest złą matką, ona jest histeryczką. Powtarza to wystarczająco długo i wystarczająco głośno, aż część otoczenia — w tym czasem same dzieci — zaczyna w to wierzyć.

To nie przypadek. To strategia.

Czym jest przemoc zastępcza

Hiszpańskie społeczeństwo ma na to zjawisko nazwę: przemoc zastępcza lub odwetowa. To forma przemocy psychologicznej, w której dzieci są wykorzystywane jako narzędzie krzywdzenia byłej partnerki. Sprawca wie, że najbardziej może zranić matkę właśnie przez jej dzieci — przez odcięcie jej od nich, przez wpajanie im nienawiści do niej, przez uczynienie z nich broni.

W skrajnych przypadkach — a takie zdarzają się regularnie także w Polsce — przemoc zastępcza przybiera formę violencia vicaria, czyli formę przemocowego odwetu: ojciec zabija dzieci, by zemścić się na matce. To najbardziej przerażający koniec tej samej logiki.

Ale przemoc zastępcza nie musi przybierać tak ekstremalnej formy, żeby niszczyć. Niszczy każdego dnia, po cichu, za zamkniętymi drzwiami — i w salach sądowych, i w mediach społecznościowych, i w szkołach, kiedy dziecko powtarza słowa, których nauczyło je jedno z rodziców. Rodzice, którzy dopuszczają się takiej przemocy, często także mają rysy narcystyczne, nie troszczą się o swoje dzieci, zaniedbują je.

Co dzieje się z dziećmi

Dzieci, które wciągane są w konflikt rodziców, nie mają dobrego wyjścia. Przyjmują jedyną dostępną im strategię przetrwania: podporządkowują się temu z rodziców, który wywiera na nie silniejszy wpływ. Często jest to rodzic z większymi zasobami — finansowymi, emocjonalnymi, społecznymi. Rodzic, który ma czas i energię, żeby codziennie pracować nad ich lojalnością.

Role się odwracają. Dziecko zaczyna opiekować się tym rodzicem, chronić go, bronić. Drugi rodzic — najczęściej matka — staje się wrogiem.

Ale w głębi dziecko tęskni. Chce być kochane przez oboje rodziców i chce móc kochać i szanować oboje z nich. Ta wyparta tęsknota zostawia trwały ślad, często widoczny dopiero w dorosłym życiu, kiedy dziecko zaczyna rozumieć, co naprawdę się wydarzyło.

Dlaczego tak trudno o pomoc

Przemoc zastępcza i alienacja rodzicielska są wyjątkowo trudne do udowodnienia. Nie zostawiają siniaków. Są rozłożone w czasie. Sprawca często jest postrzegany przez otoczenie jako osoba sympatyczna, charyzmatyczna, zaangażowana — w końcu tak bardzo walczy o dzieci.

Kobiety, które próbują mówić o tym, czego doświadczają, zbyt często słyszą: „przesadzasz”, „jesteś zazdrosna”, „rób to dla dobra dzieci”. System sądowy bywa powolny i ślepy na subtelne mechanizmy manipulacji. A media — jak w przypadku Rocío Carrasco — potrafią przez lata wzmacniać narrację sprawcy.

Dlatego historia Rocío Carrasco — mimo całego telewizyjnego blichtru, w którym została opowiedziana — jest ważna. Pokazuje mechanizm, nazywa go, tłumaczy co się dzieje. Wielu kobietom brak słów by opisać tę sytuację.

Co możemy zrobić

Przemoc zastępcza i alienacja rodzicielska to zjawiska, które wymagają reakcji — nie tylko ze strony systemu prawnego, ale całego społeczeństwa. Kilka rzeczy, które każdy z nas może zrobić:

Wierzyć kobietom, które mówią o przemocy — nawet jeśli sprawca wydaje się sympatyczny i ma dobrą opinię. Właśnie dlatego, że sprawcy przemocy często taką opinię mają.

Nie powielać narracji „złej matki” bez weryfikacji. Zadawać pytania. Szukać drugiej strony — tej, która milczy, bo boi się lub jest zbyt wyczerpana, żeby walczyć.

Wspierać organizacje pomagające ofiarom przemocy domowej i przemocy zastępczej.

I pamiętać, że za każdą taką historią — nawet tą opowiedzianą w telewizji rozrywkowej — stoi realne cierpienie realnych ludzi.


Serial dokumentalny „Rocío, contar la verdad para seguir viva” dostępny jest w języku hiszpańskim. Pod tym linkiem można obejrzeć cały serial. Wybrane fragmenty dostępne są tutaj.

Tekst: Paulina Wajszczak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *